Na Podlasiu z Ojcem
Po raz pierwszy w życiu pojechałam na wycieczkę z moim Ojcem, tylko we dwójkę. On w listopadzie skończy 82 lata, ja właśnie skończyłam 60. Mieliśmy spędzić dwa dni, taki był plan. Z Mamą nigdy nie byłam sama w podróży i…
Po raz pierwszy w życiu pojechałam na wycieczkę z moim Ojcem, tylko we dwójkę. On w listopadzie skończy 82 lata, ja właśnie skończyłam 60. Mieliśmy spędzić dwa dni, taki był plan. Z Mamą nigdy nie byłam sama w podróży i…
Dzień pierwszy W autobusie do La Oliva dowiedziałam się, że ostatni tydzień ostro padało a ja mam szczęście, bo trafiłam na okno pogodowe, będzie wiało, ale deszczu nie planują. O tym, co znaczy „będzie wiało”, miałam się wkrótce dowiedzieć. W…
Do Pozo Negro ruszam w dość paskudnym nastroju. Korki, centra handlowe i roboty drogowe, które kaleczą kolejną przestrzeń wschodniej strony wyspy, podkręcają atmosferę w moim samochodzie. Dopiero zjazd w kierunku Pozo Negro przynosi ulgę. Zachwyca mnie pusta, wąska droga biegnąca…

Fuerte, pensjonat w małej miejscowości, jestem jedynym gościem, bo w sumie kto ląduje na zadupiu pierwszego dnia nowego roku. Duża Hiszpanka w średnim wieku z turbanem na głowie, w jeansowej kurtce i kolorowych leginsach, które próbują trzymać w rozsądnych granicach…
Wyładowana po brzegi Taxi Familiare jechała do Hawany. dziewczyny z Rzymu, podróżujące szlakiem Che Guevara, piszczały na widok pomników jak fanki kapeli rokowej, gdy lider zespołu wychodzi na scenę. Trzech chłopaków z Neapolu całą drogę dyskutowało o chicas (tych poznanych…

Nigdy w życiu nie przyszło mi do głowy, żeby napisać coś na murze, zostawić znak…. A tu nagle, po tylu latach, w Indiach, wyraźnie poczułam, że mam ochotę. W miejscowości, w której się zatrzymałam, na murach zostawili swój ślad ekolodzy…
W Kutaisi Franek wybiera nocleg ze względu na „zapierający w piersiach dech widok”. Na miejscu okazuje się, że pokój nie ma okna, przed drzwiami suszy się na sznurach pranie a za nim płynie w dole rzeka, pośród góry śmieci na…