Rozmowa w sklepie 3

Sklep nie ma dobrego towaru, ale ma atmosferę.

Szukam czarnej herbaty i słyszę głos pana krzątającego się w poszukiwaniu wafelków.

– Te byłyby dobre, ale wie pan, ukraińskie, takich nie biorę – macha torebką w kierunku sprzedawcy.

Potem rozkłada swoje rzeczy przy kasie, sprytnie blokuje miejsce mojej herbacie i rusza w poszukiwaniu piwa.

– Wie pan, sąsiada się nie wybiera, z drugiej strony czy Niemcy lepsi?….., chyba nie, najlepsi to już Czesi – pan powoli pakuje zakupy i czeka na reakcję sprzedawcy a ponieważ jej brak, to podgrzewa atmosferę pytaniami

– A pan to o polityce nie rozmawia? A pan to może Ukrainiec? – rzuca na koniec

– Nie, Polak, ale taki niestandardowy – odpowiada chudy sprzedawca zza kasy

Mężczyzna wychodzi.

– Wie pani, dla takich to tylko eutanazja – mówi

Płacę za herbatę i wracam do gabinetu.

@2026 Beata Chmielewska Gabinet Pomocy Psychologicznej Puenta. Wszelkie prawa zastrzeżone