
Paweł skarży się na niskie poczucie własnej wartości.
– Jak (w sposób symboliczny) wygląda osoba, która ma wysokie poczucie własnej wartości? – pytam
Stawia na stole drewniany pionek z niebieskim kolorem
– A jak (w sposób symboliczny) Ty wyglądasz?
Dodaje drewniany pionek bez koloru
– Chciałbyś mieć kolor?
– ………. i tak i nie ……… wiem, że mam gdzieś głęboko w środku kolor, ale gdybym nagle zaczął być kolorowy, to tak jakbym zaczął być kimś innym, jakbym udawał, że jestem innym człowiekiem – zastanawia się Paweł
– Niekoniecznie. Jeśli uwolnisz kolor, to oczywiście się zmienisz, a jeśli się zmienisz, to w pewnym sensie będziesz inny …….. i to nie jest udawanie. Teraz stanem naturalnym jest niewidoczność, po zmianie będzie kolor. Spójrz na figurkę z niebieskim kolorem, tę która zna swoją wartość – wskazuję obraz na stole – o takim kolorze mówimy. Nie bój się, nie będziesz krzyczał kolorem. Figurki są z tego samego materiału i on pozostaje, istota się nie zmienia ……
– Czy jeśli cecha jest głęboko zakorzeniona. to można się z nią rozstać? – pyta
– Tak, jeśli podejmiesz taką decyzję i zaangażujesz się w zmianę – odpowiadam
– Trochę szkoda mi rozstawać się z byciem niewidzialnym …… To może dziwnie zabrzmi, ale przez to czuję się wyjątkowy …….
– I samotny ……
– Mam zrezygnować z wyjątkowości?
– Nie, absolutnie nie. Mówimy o tym, żebyś „założył marynarkę na prawą stronę”, cała reszta zostaje.
