Varkala, Indie

Nigdy w życiu nie przyszło mi do głowy, żeby napisać coś na murze, zostawić znak…. A tu nagle, po tylu latach, w Indiach, wyraźnie poczułam, że mam ochotę. W miejscowości, w której się zatrzymałam, na murach zostawili swój ślad ekolodzy i dzieci kwiaty. Zgadzam się, że nie można śmiecić i że należy myśleć pozytywnie, ale żadna z tych ścian tematycznie nie była moja. Nie miałam też ochoty nikogo krytykować, żadnych myśli społecznie zaangażowanych, uwalniających złość, ani nawet myśli z kategorii złote myśli. Nie widziałam się na pastelowej ścianie zapewniającej między innymi, że można fruwać bez skrzydeł ani wśród napisanych mocną czcionką na kontrastowym tle nawołań, żeby powiedzieć NIE plastikowi. Wiedziałam, że chcę, ale nie wiedziałam co i gdzie. Ostatecznie wybrałam mur otaczający małą klinikę mojego ulubionego Doktora, który wcierając mi olej w głowę puszczał mantrę mówiącą z wdziękiem o tym, że zabije moją śmierć. Doktor przyjmuje pacjentów w koszulce lokalnej reprezentacji – gra z numerem 4, Doktor ma poczucie humoru, Doktor zna się na pulsie jak mało kto, daje najpierw nadzieję a potem moc.

@2026 Beata Chmielewska Gabinet Pomocy Psychologicznej Puenta. Wszelkie prawa zastrzeżone