
Ewelina jest zła, że ludzie traktują ją w sposób instrumentalny a ona na to pozwala.
Temat od początku budzi mocne emocje. Ewelina wybiera dla siebie figurkę świni, jej zdaniem jest odrażająca. Objaw (instrumentalne traktowania) widzi jako pustą michę (w obrazie jest to muszla).
– Świnia jest głupiutka i nastawiona na michę, całe jej życie kręci się wokół michy – jak zjeść z pustej michy lub jak ją zapełnić – komentuje obraz
Ewelina ma poczucie, że wszyscy coś od niej chcą, pojawiają się wtedy, gdy czegoś potrzebują (a ona cały czas musi zapełniać michę). Natomiast gdy zaczyna mówić o sobie, nikt jej nie słucha. O pomoc od dawna stara się nie prosić (najeść się nie może, bo micha jest pusta).
– Strasznie dużo emocji wokół michy, spróbuj się trochę od niej odsunąć – proponuję
– Nie mogę, świnia jest tak pochłonięta michą, że nie można jej ruszyć – odpowiada
– Świnia reprezentuje cechy, których nie lubisz w sobie, tylko te cechy. Nie mówi o wielu innych, które posiadasz i które uważasz za wartościowe…. Do swoich wad dodaj zalety i zastanów się jaka figurka pasowałaby do tej poszerzonej perspektywy.
Ewelina długo zastanawia się nad nową reprezentacją, w końcu wymienia świnię na figurkę kobiety z dżungli.
– Jestem dzikuską…. kiedyś taka byłam……. Jak jestem dzika, to nie tylko patrzę na michę, patrzę gdzieś w bok……to dziwne, ale dopiero teraz widzę, że micha ma kształt muszli, nawet trudno o niej teraz myśleć „micha”, to bardziej muszla….uspokoiło się
– Potrafisz pomagać, to umiejętność i zbiór cennych cech, które masz i inni o tym wiedzą.….. W nowym obrazie, tak jak powiedziałaś, widzisz w sobie nie tylko pomaganie. Na co patrzy dzikuska?
– Pomyślałam, że patrzy na ważne rzeczy, na które nie miałam czasu. To nie tak, że moje życie jest pozbawione sensu, ale jest jakaś strefa marzeń, które odłożyłam, o których zapomniałam……
– Jak w sposób symboliczny przedstawić marzenia?
Ewelina stawia na stół dzikiego, gniadego konia.
– Mam ochotę zostawić muszlę i stanąć koło konia…..
Ustawia dzikuskę koło konia, ale cały czas patrzy na miejsce, w którym przed chwilą stała
– Widzę, że coś przyciąga twoją uwagę?
– Patrzę na życie w cieniu….. gdybym miała w sposób symboliczny je przedstawić, to byłby to biały koń, z uszkodzoną nogą i dziurą w miejscu siodła – taki jak ten (kładzie na stole, tuż przy muszli, figurkę konia, zgodną z opisem)……. Ten koń stoi, ale nigdy nie pogalopuje, nie można na nim usiąść….., takie trochę życie bez życia….
Przenoszę dzikuskę i równie dzikiego konia do innej przestrzeni, takiej, w której nie ma objawu (instrumentalnego traktowania).
– Jak się czujesz?
– Swobodnie, jest przygoda……
– A jeśli ktoś poprosi cię o pomoc?
– Dzikuska nie ma problemu ani z pomaganiem, ani z odmawianiem, jest skoncentrowana na różnych dzikich projektach, nie tylko na pomaganiu, przestaje być ofiarą.
