
– Przez bardzo długi czas nie traktowałam poważnie swojej twórczości, to się ostatnio bardzo zmieniło……, malarstwo stało się dla mnie niezwykle istotne. Cieszę się, ale ta zmiana powoduje też lęk….
Dorota, w sposób symboliczny, widzi twórczość jako rekina. Dla siebie wybiera drewniany, bezbarwny pionek. Stoją naprzeciwko siebie.
– Jestem niewidoczna, zlewam się z tłem, rekin może mnie za chwilę zaatakować……, czuję przerażenie
– Zmień swoje miejsce w przestrzeni na bardziej bezpieczne
Dorota staje koło rekina
– Teraz to właściwie rekin mnie broni….., nic mi nie grozi…….., ale zastanawiam się kogo on w tej chwili zaatakuje…..
Na linii wzroku rekina, w miejscu, w którym przed chwilą stała, kładzie małego pieska
– To nie jest dobra sytuacja……Ja jestem bezpieczna, ale rekin może zaatakować pieska…………, jest przerażony tak samo jak ja byłam przed chwilą a ja nic nie mogę zrobić, bo jestem niewidoczna…….
– Oprócz tego, że bywasz niewidoczna, jaka jeszcze jesteś? Spróbuj spojrzeć na siebie z szerszej perspektywy – pomyśl o innych cechach, które posiadasz…….
Na stole, zamiast bezbarwnego pionka, stawia pionek z czerwonym kolorem
– Trochę lepiej, piesek patrzy z nadzieją w oku na mnie, ja mam większy wpływ na rekina, ale rekin to rekin………,może zaatakować……
– Czy rzeczywiście twórczość kojarzy ci się z rekinem?
Myśli chwilę……
– Właśnie odkryłam, że tak twórczość widzieli moi rodzice, nie tylko oni…..nauczyciele z przeszłości też…….potrafili bardzo mocno wyrażać swoją opinię…..Przyswoiłam sobie ich definicję, więcej……noszę w sobie ich lęk…..
– Czym dla ciebie w tym momencie jest twórczość? – pytam
– Sposobem przeżywania świata, sposobem kontaktu ze światem i sposobem wyrażania siebie…….jest ogromną potrzebą, przyjemnością…..
Dorota zamienia rekina na drewnianą, fioletową figurkę (jednego z trzech króli). Ta nowa reprezentacja twórczości pasuje do nowej definicji.
– Zrobiło się wesoło, piesek jest zaciekawiony a my się dobrze bawimy – mówi
