Co się dzieje, gdy idę do celu, który nie jest mój

Karolina stawia na stole owcę i mówi:

– Jestem owcą z czerwonymi oczami – wełna na zewnątrz i wkurzenie w środku

– Jak często tak się czujesz?

– Codziennie, ten stan jest jak druga skóra

– Jak mogłaby wyglądać symbolicznie twoja druga skóra?

Na stole obok owcy Karolina stawia czarną kaczkę 3D

– Idą ramię w ramię, noga w nogę do jakiegoś wyimaginowanego celu

– Jak wygląda wyimaginowany cel?

Przed owcą i kaczką pojawia się kolorowa postać z rozłożonymi rękoma i piłką na głowie (cel)

– Ależ to przytłaczające…….a ten cel przedziwny….. tuptam w szemranym towarzystwie do czegoś przerysowanego i dziwacznego

– Co możesz zrobić w tej sytuacji?

– Mogę stanąć bliżej celu, zobaczyć go z bliska i odkleić się od kaczki…..

Karolina przenosi owcę bliżej postaci z piłką na głowie

– Nie, tutaj jest jeszcze gorzej…. Dochodzę do krawędzi i robi się niebezpiecznie, cel bardziej przytłacza a kaczka i tak kontroluje……..nie mam pomysłu……

Ustawiam owcę plecami do kaczki. Karolina nie kryje zdziwienia

– Czy to znaczy, że szłam do nieswojego celu i stąd to wszystko???

– To może być wkurzające (uśmiecham się)

– Potulnie godziłam się na coś, co nie było moje a w środku aż wrzało……….

– Prawdopodobnie tak. Co dalej?

-Owca do koszyka a ja……a ja…… a co mi tam (śmiech) – jestem koniem, który może mieć własny cel

Na stole zamiast owcy staje koń, przed nim w pewnej odległości niebieski kamyk (cel)

– Jak jest teraz?

– Zdziwienie i dużo radości

@2026 Beata Chmielewska Gabinet Pomocy Psychologicznej Puenta. Wszelkie prawa zastrzeżone