6.30 a ja myk do biblioteki

Przez zdecydowaną większość życia, nawet wtedy gdy bardzo intensywnie trenowałam, omijałam siłownię wielkim łukiem. To nie moje miejsce – takie przekonanie, jak każde przekonanie, definiowało mój świat.  

Całkiem niedawno trafiłam na siłownię, przez przypadek…. Fizycy kwantowi mówią, że przypadek to zdarzenie niezwykle rzadkie, które wynika z kumulacji wielu niezależnych czynników – w normalnych warunkach nigdy nie występują jednocześnie, ale jak wystąpią to już zaczyna się dziać po całości. I w świecie i w życiu.

No więc najpierw bardzo się wszystko skumulowało a potem nie tylko polubiłam siłownię, ale również treningi o przerażająco wczesnych godzinach  

6.30 a ja myk do biblioteki, jak w tym dowcipie, mam nadzieję, że znacie

@2026 Beata Chmielewska Gabinet Pomocy Psychologicznej Puenta. Wszelkie prawa zastrzeżone