W sklepie spożywczym pani patrzy na mój rachunek i mówi
– Musi pani kupić jeszcze coś małego.
– ???
– Wyszły trzy szóstki, jedna po przecinku, ale to nie ma znaczenia……..
– Diabelska liczba? – dopytuję
– Jestem przesądna, jak czarny kot przebiegnie drogę, to też nie przechodzę
– Coś w tym jest – włącza się do rozmowy inna sprzedawczyni – jak byłam mała, to przebiegł nam drogę kot, jak szłam z mamą do fryzjera. Pamiętam, że powiedziałam „żeby tylko fryzjer nie był zamknięty” i wie pani co…,….był – posłała mi szeroki uśmiech.
Pani od trzech szóstek dołożyła trzy malutkie pączki, które zmieniły wartość rachunku i być może zmniejszyły ryzyko życia po wyjściu ze sklepu.
