Trzy szóstki w sklepie spożywczym

W sklepie spożywczym pani patrzy na mój rachunek i mówi

– Musi pani kupić jeszcze coś małego.

– ???

– Wyszły trzy szóstki, jedna po przecinku, ale to nie ma znaczenia……..

– Diabelska liczba? – dopytuję

– Jestem przesądna, jak czarny kot przebiegnie drogę, to też nie przechodzę

– Coś w tym jest – włącza się do rozmowy inna sprzedawczyni – jak byłam mała, to przebiegł nam drogę kot, jak szłam z mamą do fryzjera. Pamiętam, że powiedziałam „żeby tylko fryzjer nie był zamknięty” i wie pani co…,….był – posłała mi szeroki uśmiech.

Pani od trzech szóstek dołożyła trzy malutkie pączki, które zmieniły wartość rachunku i być może zmniejszyły ryzyko życia po wyjściu ze sklepu.

@2026 Beata Chmielewska Gabinet Pomocy Psychologicznej Puenta. Wszelkie prawa zastrzeżone