
Planuję wakacje z Ojcem
– Tato, jedziemy jednak nad polskie morze
– I bardzo dobrze – słyszę w słuchawce pełen akceptacji głos
Chwilę potem dzwonię do Ojca jeszcze raz
– Tato, a może jednak chcesz lecieć na Korfu?
– Wiesz, ja wolę, żeby było gorąco niż zimno i jak teraz pojedziemy nad Bałtyk, to potem i tak będziemy musieli polecieć na Korfu
U dentystki
Gabinet dentystyczny, Ojciec lat 86 (pacjent), dentystka (po 40-tce), pomoc dentystyczna (około 30-tki)
Dentystka:
– Dobrze się pan trzyma
Ojciec:
– Pani też się dobrze trzyma
Pomoc dentystyczna wybucha śmiechem a potem wszyscy się śmieją
Rozmowa o wojnie i głodzie
– Tato, opowiedz mi o głodzie
– Pamiętam jak uciekliśmy z transportu, szliśmy na piechotę do Warszawy: Mama, Tadek i ja, miałem 5 lat. Wtedy był najgorszy głód. Potem, jeszcze w czasie wojny, pamiętam jak w kuchni leżały na blacie dwa plasterki szynki, wstałem rano i zjadłem oba, nie specjalnie, zamyśliłem się, ten drugi był dla Tadka, do dziś mam poczucia winy.
– Czy ktoś miał do ciebie pretensję?
– Nie, nie, zupełnie nie, ja miałem 6 lat a Tadek 13, to były cienkie plasterki szynki
Skąd pochodzi Mikołaj?
– A Mikołaj to przyniesie w tym roku rózgi czy prezenty? – zapytał Ojciec
– Tato, Mikołaj nie karze, rózga to wymysł rodziców – odpowiedziałam dziwnie spokojnie, bo pytanie było z kategorii zaczepno-dydaktycznych.
– A twój Mikołaj to skąd? Ze Skandynawii czy z Rosji? – Ojciec nie odpuszczał.
Dopiero dziesiąta rano, ja w drodze do centrum handlowego Arkadia (czytaj ziemskiego raju) po ostatnie zakupy przed świętami a tu takie tematy.
– Mój Mikołaj jest z Polski
– A z Pomorza czy z gór? – Ojciec wyraźnie się rozkręcał
– Z Mazowsza Tato, z Mazowsza
– No to mu współczuję, bo to niespecjalnie ładny teren
– Tato, on mieszka w Puszczy Kampinoskiej – nie wiem skąd przyszedł mi do głowy ten pomysł
– No to nie najgorzej, ale są u nas ładniejsze miejsca – jeszcze szukał zaczepki – A ty zdążysz popakować prezenty na czas? – to była ostatnia armata
– Tato, jak mam zdążyć z pakowaniem, to musimy kończyć rozmowę
Roześmiał się do słuchawki, docenił moją odpowiedź
–
–
