Na kanapie siedzi Mateusz, przyszedł na sesję prosto z treningu, obok kanapy leży duża, sportowa torba. Na stole stoją figurki, praca jest w toku.
– To ja (Mateusz pokazuje ludka z dużą piłką na głowie), to moja dziewczyna (niebieski niedźwiedź) i nasz problem (za parą stawia drewniany, bezbarwny pionek)
– Co widzisz, jakie myśli, jakie uczucia? – zadaję standardowe pytania
– Jesteśmy kolorowi i wyraźni, tacy właśnie jesteśmy i to mi się podoba……..ale martwi mnie, że nie stoimy tak blisko jakbym chciał…..hm….. i patrzymy w trochę innych kierunkach.
– A co z problemem?
– Stoi taki mało wyrazisty za nami
– No dobrze, co dalej? Jaki masz pomysł?
– Najchętniej bym to widział tak – Mateusz błyskawicznie zbliża figurkę dziewczyny do swojej a problem wyrzuca do kosza.
– Czy wiesz co zrobiłeś?
Mateusz bierze oddech, patrzy jeszcze raz na stół i zaczyna się śmiać
– Chcę, żeby problem zniknął, dziewczyna się przytuliła a sam stoję tak jak stałem – Ale mnie pani przyłapała.
– Trochę tak – odpowiadam uśmiechem.
